Nauka,Publicystyka 25 lutego 2013, 09:10

Z apteczki szarlatana – chrząstka rekina

Rekin, fot. Fbattail

Rekin, fot. Fbattail

Styczniowy numer The Lancet Oncology przyniósł ze sobą artykuł Justina Stebbinga Shark cartilage: has the popularisation of science failed?. Przez pryzmat chrząstki rekina autor spogląda na podszywające się pod lekarstwa mambo-dżambo. W chwili obecnej na allegro jest 61 aukcji, oferujących chrząstkę rekina, którą licytuje już ponad 20 osób. Większą popularnością cieszą się chyba tylko zioła do powiększania penisa. Za tytułem aukcji „Shark Aid, chrząstka rekina nowotwór rak prostata” stoi 148 złotych za kilkaset miligramów tego bezwartościowego preparatu, a więc nie tanio. Skąd w ogóle pomysł, że kawałek sproszkowanego rekina przynieść może jakąś korzyść? Rozumowanie jest proste: rekiny nie mają raka, rekiny mają dużo chrząstki, ergo chrząstka leczy raka. Artykuł Stebbinga dementuje te rewelacje. Rekiny i inne ryby chrzęstnoszkieletowe chorują na raka, trudno określić czy rzadziej niż inne kręgowce. Nawet gdyby rekiny odznaczały się jakąś mniejszą zapadalnością, z całą pewnością ekstrakt z tej ryby nie przeniesie na nas tej odporności. Badania wpływów chrząstki rekina na chorych na raka wykluczyły możliwość przeciwnowotworowych właściwości tego suplementu.

chrzastka-rekinaCała sprawa rozpętała się w roku 1992, kiedy William Lane, przez przypadek producent suplementów z chrząstki rekina, opublikował swoją książkę: „Rekiny nie chorują na raka. Jak chrząstka rekina może ocalić twoje życie”. Lane zaczął pielgrzymować do telewizji, zaś media rozpisywały się o jego magicznym preparacie. W tym miejscu jest już zwykle pozamiatane. Jeśli jakieś „alternatywne leczenie” osiągnie ten etap, w głowach konsumentów praktycznie nie da się już tego odkręcić. Swoje oświadczenia, iż chrząstka rekina to ściema wydały m.in. National Cancer Institute oraz American Cancer Society. Federalna Komisja Handlu (FTC) zakazała sprzedaży firmie Lane Labs chrząstki wraz z adnotacją, iż może pomóc w leczeniu raka. Mimo to głupota nie dawała za wygraną. Lane wydał kolejną książkę: „Rekiny wciąż nie mają raka – dalsza ciąg opowieści o chrząstce rekina”. Jego upór i wiara w chrząstkę zaowocowały milionem dolarów kary, jaką FTC nałożyła na jego firmę za nieuczciwe praktyki marketingowe. Dziś wiemy, że chrząstka rekina nie tylko nie pomaga, ale może nawet szkodzić. W badaniu przeprowadzonym w Cancer Center w Houston, chorzy na raka przyjmujący chrząstkę rekina żyli odrobinę krócej niż grupa kontrolna przyjmująca plecebo! Dodatkowo w chrząstce rekina stwierdzono wysokie stężenie neurotoksyny BMAA, mogącej powodować zwyrodnienie mózgu.

Nawet jeśli chrząstka ma jakiś przeciwnowotworowy charakter, co nie jest wykluczone, po przerobieniu przez nasz przewód pokarmowy ten charakter szybko utraci. Substancje hamujące angiogenezę guzów nowotworowych – a więc uniemożliwiające ukrwienie się guza niezbędne do ich wzrostu – pozyskano w latach 50-tych z chrząstki cieląt. Nie ma jednak możliwości, aby jedząc rekinową chrząstkę, czy aplikując ją sobie z innej strony ciała, białko to mogło dotrzeć to guza i go powstrzymać. Niestety gdyby wszystko dało się tak łatwo przełożyć, już dawno jedzenie oczu sowy poprawiałoby wzrok, a pieczony nos wilka wzmacniał powonienie. Śmiejemy się z czarnego ludu, którego wiara w magiczne właściwości nosorożcowego rogu, prawie wytępiła to zwierze. Tymczasem zabobony białego człowieka przyczyniły się do drastycznego spadku liczebności rekinów, odławianych dla ich chrząstki. Christopher Wanjek w swojej książce „Bad Medicine” przy okazji opowieści o chrząstce rekina, ostrzega kolejne zwierzęta. Ofiarą medycyny alternatywnej może paść niedźwiedź polarny. Niedźwiedź polarny bardzo rzadko choruje na raka jelita grubego. Najprawdopodobniej sekret kryje się w żółci niedźwiedzia, zawierającej kwas UDCA. Tabletki ze sproszkowanego niedźwiedzia po 300 zł za listek? Na allegro? Czemu nie.

Michał Łaszczyk
czajniczek-pana-russella.blogspot.com

Jeśli podoba Ci się ten artykuł i chcesz odwiedzać nas częściej, udostępnij go na Facebooku, skomentuj oraz polub nasz portal, by otrzymywać więcej treści, które mogą Cię zainteresować: