Ciekawostki 9 stycznia 2013, 20:00

Na przystanku bez nudy

Przystanek autobusowy nie musi być tylko miejscem, gdzie zatrzymują się autobusy. I nie chodzi mi o to, że może też być nośnikiem reklamowym albo ochroną przed wiatrem i deszczem. Station Diderot w Paryżu daje dużo więcej.

Station Diderot w Paryżu, zdj. http://cdn.psfk.com/

Station Diderot w Paryżu, zdj. http://cdn.psfk.com/

Na tym przystanku możemy też: kupić kawę, wypożyczyć książkę, doładować telefon, posłuchać muzyki, a nawet, gdyby nasz autobus się spóźniał – wypożyczyć rower. Twórcy Station Diderot wyszli z założenia, że skoro mamy już piękne lotniska i coraz  ładniejsze dworce kolejowe, czas na przemianę przystanków autobusowych. A wszystko po to, by spopularyzować komunikację publiczną i zachęcić mieszkańców do jeszcze częstszego jej używania.

Station Diderot w Paryżu, zdj. http://cdn.psfk.com/

Station Diderot w Paryżu, zdj. http://cdn.psfk.com/

Station Diderot w Paryżu, zdj. http://cdn.psfk.com/

Station Diderot w Paryżu, zdj. http://cdn.psfk.com/

Mnie najbardziej podobała się możliwość podładowania telefonu. Jakie to proste i w zasadzie do wprowadzenia od zaraz w każdym mieście na każdym przystanku. Przecież to realna potrzeba – póki co smartfony wytrzymują jeden dzień przy umiarkowanym używaniu.  Michał Górecki na konferencji Bramy Kraju mówił, że potrzeba publicznego dostępu do gniazdka elektrycznego, obok potrzeby dostępu do wifi i dobrego sygnału komórkowego, jest podstawowa dla mieszkańców i turystów, a miasto myśląc o promocji powinno o tym pamiętać.

Autorem tekstu jest Rafał Sanecki. Tekst pochodzi ze strony internetowej www.miastamaniak.pl

Jeśli podoba Ci się ten artykuł i chcesz odwiedzać nas częściej, udostępnij go na Facebooku, skomentuj oraz polub nasz portal, by otrzymywać więcej treści, które mogą Cię zainteresować: