Wiadomości 8 maja 2013, 09:40

Mężczyzna próbował staranować bramę na Wawel. Padły strzały

Dzisiaj około godziny 8:30, 48-letni mieszkaniec Krakowa, próbował staranować samochodem bramę wjazdową na wzgórze wawelskie. Następnie wysiadł z pojazdu i zaczął gonić z siekierą duchownego. Próbował także rozjechać wycieczkę szkolną.

Na Wawelu padły strzały. Napastnik wdarł się samochodem na teren zamku. Fot. Lestat (Jan Mehlich)

Na Wawelu padły strzały. Napastnik wdarł się samochodem na teren zamku. Fot. Lestat (Jan Mehlich)

Jak informuje TVN24, „najeźdźca” wjechał na wzgórze schodami dla turystów i wdał się na teren Zamku Wawelskiego Seatem Ibizą taranując barierki w bramie wjazdowej.

Jak relacjonuje mł. insp. Dariusz Nowak z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, agresywny napastnik wysiadł z pojazdu uzbrojony w siekierę i zaczął gonić interweniującego księdza. Oprócz duchownego, próbował rozjechać także wycieczkę szkolną zwiedzającą Wawel.

— Napastnik krzyczał Wawel jest mój — opowiada jeden ze świadków zdarzenia, cytowany przez serwis rp.pl.

Interweniowała straż wawelska, która oddała dwa strzały z broni palnej – jeden w powietrze, drugi w opony, unieruchamiając pojazd.

W końcu udało się obezwładnić napastnika. Nikt nie został ranny. Jak na razie wiadomo, że 48-letni mężczyzna, Grzegorz S., prawdopodobnie leczy się psychiatrycznie i chciał wygonić z Wawelu obcych ludzi. Według niektórych relacji powiedział także, że Wawel jest jego i nie życzy tu sobie żadnych gości.

Podczas zdarzenia mszę świętą w Katedrze Wawelskiej celebrował kardynał Stanisław Dziwisz, jednak uczestnicy nabożeństwa nie zorientowali się o dziejących wydarzeniach.

Jeśli podoba Ci się ten artykuł i chcesz odwiedzać nas częściej, udostępnij go na Facebooku, skomentuj oraz polub nasz portal, by otrzymywać więcej treści, które mogą Cię zainteresować: