Publicystyka 18 marca 2013, 22:55

Jak zawsze sceptycznie – Zdany

W komentarzu do notki o Emilcinie wywołany został jeszcze jeden przypadek obserwacji UFO w naszym kraju. Nie mam za wiele do roboty, a zatem niech stracę. Najdonioślejszymi fotografiami latającego spodka w XXI wieku w Polsce, są zdjęcia ze stycznia 2006 wykonane w miejscowości Zdany. Sama relacja nie jest interesująca – kilku kolesi jedzie samochodem, widzi UFO i cyka parę fotek. UFO miało doprowadzić do wyłączenia się w ich samochodzie całej elektryki, dziwnym trafem przed tym paraliżem uchował się jednak aparat. Zdjęcia te z miejsca okrzyknięto sensacją ze względu na ich wyrazistość. Nie są to rozmazane światła, pikseloza, mogąca być samolotem, balonem metrologicznym, ptakiem czy szybko lecącym owadem. Jak w mordę jeża kopanego latający spodek. Zdany, to też opus magnum Roberta Bernatowicza, który do dziś wszystkich niedowiarków oskarża o zazdrość – bo on ma fajoskie zdjęcia, a inni co najwyżej rozmazane plamy na niebie.

Fotografia przedstawiająca UFO w Zdanach

Fotografia przedstawiająca UFO w Zdanach

Kiedy już sceptycy otrzepali sobie ziemię z kolan, przystąpiono do oględzin owego powalającego materiału dowodowego. Pierwsze co nasuwało się na myśl, to dwie połączone ze sobą miski. Ekipa Nautilusa po wykonaniu „ekspertyz” wykluczyła jednak takie wyjaśnienie. Obalającą miski ekspertyzą było po prostu podrzucanie podobnych misek do góry i robienie im zdjęć, Nautilusowi się to nie udało, wszystkim na świecie się udaje, im nie, no trudno. Do Zdanów zawitali goście z Łotwy z organizacji Necton Laboratory (szkoda, że strona nie wyświetla się po angielsku), którym od razu udało się przy pomocy misek spreparować prawie identyczne zdjęcia. Niepochlebnie na temat zdjęć wypowiedział się także znany w środowisku polskiej ufologii Mariusz Fryckowski, który jako jeden z nielicznych miał dostęp do oryginałów fotografii. Według niego dane exif zdjęć nie zgadzały się z relacją świadków. Cień na oficjalną sekwencje fotek, poza metadanymi w samych zdjęciach, rzuciła także chmura kondensacyjna samolotu widoczna na zdjęciach. Co gorsze, w UFO (w dalszej części tekstu nazywanym miskami) prawdopodobnie odbija się ziemia, zaś gdyby miski były wysoko (dla obiektu o średnicy 2 metrów to wysokość ponad 30 metrów) powinniśmy widzieć w większości niebo.

W wyjaśnianiu latających misek i innych dziwów niezbędnym zabiegiem jest sięgnięcie do źródła tych pierdół. Dokładnie kto pierwszy ujawnił jaką historię, na łamach jakiego pisma się ukazała. Dla przykładu jeszcze lepsze zdjęcia i filmy z Meksyku czy Ameryki Południowej pochodzą zwykle od brukowców, które są współudziałowcami wydarzeń, które same opisują. Zdany również posiadały swojego medialnego patrona – znany i ceniony dziennik „Fakt”. Na przełomie 2005 i 2006 roku „Fakt” raczył swych czytelników całą kosmiczną odyseją. Kosmici pojawili się w Zdanach już w numerze grudniowym. Na początku 12 stycznia podgrzano atmosferę „najlepszym na świecie zdjęciem UFO”, a więc dokładnie tymi fotkami, o które toczy się spór. Dwa tygodnie później w kolejnym artykule mieszkańcy spod Zdan chodzą po wsi opętani wizją zemsty, zaopatrzeni w pochodnie i siekiery szukają kosmitów. Finisz zaś to już prawdziwa bomba, luty 2006 i jeden z najsłynniejszych artykułów „Faktu” w jego historii – pierwsze w świecie zdjęcia wnętrza UFO. Wiele w tej sprawie rozjaśnia, zapewne czysty przypadek, iż autor zdjęcia fruwających nad polem misek jest znajomym, czy tam nawet sąsiadem, dziennikarza piszącego te wszystkie bzdury. Kilka lat temu, rozmawiałem z człowiek twierdzącym że mieszka we wsi niedaleko Zdan i ponoć słynne zdjęcia były tam od samego początku przedmiotem kpin.

Na deser rozstrzygający głos zabiorze autorytet. O Zdanach wypowiedział się… Krzysztof Jackowski. Jasnowidz idzie w swych przepowiedniach tropem Nostradamusa, jako że ciężko znaleźć w tych słowach jakikolwiek sens. Seansem obowiązkowym dla fanów Krzyśka jest jednak drugi film, gdzie Krzysiu rozstrzyga na temat jeszcze innych zdjęć latających misek. Wpierw przepowiada, że na zdjęciach, które zaraz zobaczy będzie zakonnica, a tu bach, UFO. Cały szereg przejść semantycznych, tak że pomimo ewidentnie latającego spodka przepowiednia z zakonnicą była słuszna to arcymistrzostwo, polecam.

Michał Łaszczyk
czajniczek-pana-russella.blogspot.com

Jeśli podoba Ci się ten artykuł i chcesz odwiedzać nas częściej, udostępnij go na Facebooku, skomentuj oraz polub nasz portal, by otrzymywać więcej treści, które mogą Cię zainteresować: