Kultura 22 grudnia 2013, 18:01

Indianie Hopi. Fakty z puebla

Indianie Hopi nie tylko intrygują kulturoznawców, ale także inspirują kulturę masową. Wyobraźnię pobudzają bogowie zaklęci w laleczkach Katsina oraz teoria Sapira-Whorfa mówiąca, że Hopi ze względu na używany język… inaczej postrzegają czas.

Wizualizacja stwórcy w mitologii Hopi, fot. National Park Service

Wizualizacja stwórcy w mitologii Hopi, fot. National Park Service

Słowo „Hopi” pochodzi od wyrazu „hopitu”, które w języku Indian określanych tą nazwą oznacza: „dobry”, „spokojny” i „rozważny”. Przymiotniki te dobrze opisują charakter łagodnego plemienia z grupy Pueblo, zamieszkującego kilkanaście wiosek usytuowanych na trzech płaskowyżach niedaleko Wielkiego Kanionu, w północno-wschodniej Arizonie. Rezerwat Hopi zajmuje ok. 6 557 tys. kilometrów kwadratowych.

Według spisu ludności z 2010 roku, populacja Hopi w Stanach Zjednoczonych wynosiła 18 327 osób. Kobiety Hopi zajmują się domem, opiekują dziećmi, przygotowują posiłki. Mężczyźni są myśliwymi, tkaczami, odprawiają uroczystości. Plemię dzieli się na matrylinearne klany – dzieci stają się członkami klanu matki, jednak imiona nadają kobiety z klanu ojca. Ciekawostką jest, że imię nadaje się dziecku dwudziestego dnia życia, wystawia się je wtedy pierwszy raz na słońce. Ważnymi zajęciami Indian Hopi jest tkactwo oraz ceramika.

Arizona, fot. John Fowler

Arizona, fot. John Fowler

Postrzeganie czasu

Niemal wszyscy Indianie Hopi posługują się językiem angielskim, większość używa także języka hopi należącego do uto-azteckiej rodziny językowej. Badał go między innymi amerykański językoznawca, Benjamin Lee Whorf, autor hipotezy Sapira-Whorfa. Swoją teorię relatywizmu językowego oparł przede wszystkim na obserwacjach języka hopi, który – według niego – nie jest językiem temporalnym, przez co posługujące się nim plemię inaczej pojmuje czas i przestrzeń. W swoim tekście „Model uniwersum Indian” Whorf między innymi wysunął tezę, że na postrzeganie czasu przez Indian Hopi wpływa system czasowników w ich języku.

Kwestia pojmowania czasu przez Hopi pozostaje oczywiście dyskusyjna, bowiem trudno jednoznacznie udowodnić lub obalić teorię Sapira i Whorfa. Niemniej, przeprowadzona przez nich analiza języka nasuwa refleksję, jak bardzo specyficzna jest kultura Hopi.

Kult

Skomplikowane zwyczaje religijne Hopi są efektem trwającej wiele wieków kompilacji wierzeń różnych plemion, stąd ich niezwykle złożony charakter. Esencją wierzeń są setki rozmaitych duchów określanych mianem Kachina (Katsina). Te nadprzyrodzone istoty mają panować nad pogodą (a więc także sprowadzać deszcz), pomagać w codziennych czynnościach oraz pełnić rolę posłańców między światem duchowym a materialnym. Żaden duch nie jest jednak bóstwem przewodnim.

Podczas obrzędów Hopi śpiewają i tańczą, przy czym Taniec Węża jest jednym z najważniejszych rytuałów – stanowi bowiem modlitwę o życiodajny deszcz, ma zapewnić plemieniu szczęście i powodzenie. Uczestnicy na kilka dni przed ceremonią wyłapują węże, zanoszą do kiv i poddają rytualnej ablucji. Choć głównym momentem święta jest taniec z wężami w ustach, zwierzętom nie wyrządzana jest krzywda – po wszystkim, węże puszczane są wolno.

Laleczka Katsina

Laleczka Katsina

Laleczki Katsina

Duże znaczenie religijne mają dla Hopi lalki Katsina (profesjonalniej określane słowami „tithu” lub „katsintithu”), będące podobiznami duchów Katsina – stąd ogromny respekt indiańskiej społeczności do tych, wyrzeźbionych z korzenia topoli i jaskrawo pomalowanych, figurek. Obdarowuje się nimi nowożeńców, czy dzieci, które na ich podstawie uczy się, jak wygląda każdy duch.

Silne protesty środowisk indiańskich, na czele ze Stowarzyszeniem Obrony Praw Indian Północnoamerykańskich, wzbudziło wystawienie siedemdziesięciu masek tego rodzaju na licytację w paryskim domu aukcyjnym Drouot w kwietniu 2013 roku. Robert Redford, amerykański aktor który również sprzeciwił się aukcji, określił sprzedaż mianem „świętokradztwa i naruszenia zasad moralności„.

Świecowanie uszu

Jednym z najczęściej powtarzanych mitów na temat Indian Hopi jest przypisywane im wynalezienie zabiegu tak zwanego konchowania uszu, określanego również mianem „świecowania„. Ta nieakceptowana przez medycynę i nie poparta rzetelnymi badaniami naukowymi praktyka polega na umieszczaniu w przewodzie słuchowym rurkowatej świecy z nawoskowanego płótna. Zdaniem entuzjastów metody, płonąca świeca wytwarza efekt kominowy, usuwając nadmiar woskowiny i wyrównując ciśnienie śródczaszkowe. Konchowanie ma przeciwdziałać takim schorzeniom, jak na przykład alergie, niedosłuch, stres i niepokoje, bóle głowy, przewlekłe stany zapalne zatok i szumy w uszach.

Na marginesie warto dodać, że praktyka świecowania uszu została potępiona między innymi przez National Council Against Health Fraud, czasopismo branżowe laryngologów „Laryngoscope” czy amerykańską Food and Drug Administration. Sprzedaż fitoświec od 2006 roku zakazana jest w Kanadzie. Dr Lisa Roazen w opracowaniu „Why Ear Candling Is Not a Good Idea” bardzo obrazowo wyjaśnia, dlaczego świecowanie uszu nie może działać: „Jako, że wosk jest lepki, podciśnienie potrzebne do wyciągnięcia go z przewodu słuchowego musiałoby być tak duże, że spowodowałoby pęknięcie błony bębenkowej.”

Pueblo Hopi

Pueblo Hopi

Indianie stanowczo odcinają się praktyki świecowania. Leigh J. Kuwanwisiwma, dyrektor Hopi Cultural Preservation Office, w liście do „Active health” oświadczył, że Indianie Hopi nigdy nie używali metody świecowania uszu, a używanie nazwy „Candeling Ear Hopi” wprowadza odbiorców w błąd i przyczynia się do rozpowszechnienia fałszywych informacji na temat historii plemienia. Można uznać, że indianie padli ofiarą marketingowej retoryki, celem której jest niepokrywające się z prawdą zaprezentowanie konchowania jako zgodnego z naturą zabiegu popartego kilkusetletnią tradycją.

Indianie Hopi są również przedmiotem zainteresowania różnego rodzaju wydawnictw o tematyce paranormalnej. Trudno jednak komentować naiwne proroctwa opisujące przyszłe wydarzenia, często nie poparte żadnymi źródłami oraz niemające merytorycznego związku z wierzeniami plemienia. Fantazję z pewnością pobudza i prowokuje złożoność imponującej kultury Hopi.

Hopi, fot. Edward S. Curtis

Hopi, fot. Edward S. Curtis

autor: Mateusz Kudła

Bibliografia

  • http://hopi.org
  • http://www.hopi-nsn.gov/
  • http://wiedzaiedukacja.eu/archives/10064
  • http://www.indianvillage.com/Indianarchives/The-Hopi-Indians.htm
Jeśli podoba Ci się ten artykuł i chcesz odwiedzać nas częściej, udostępnij go na Facebooku, skomentuj oraz polub nasz portal, by otrzymywać więcej treści, które mogą Cię zainteresować: