Ciekawostki,Wiadomości 14 stycznia 2013, 18:43

Ile punktów dałbyś swojej ulicy?

Coraz silniejszym trendem staje się walkability, czyli takie organizowanie miast, by były przyjazne przede wszystkim dla pieszych. Właśnie ukazał się świetny i bezpłatny podręcznik dla zarządzających miastami o tym jak tworzyć takie przyjazne przestrzenie. Jeśli doczytacie notkę do końca otrzymacie ten podręcznik w nagrodę. Warto go przejrzeć, bo w Polsce zjawisko jest słabo obecne, nie mamy nawet odpowiednika słowa walkability. Zresztą w innych krajach też mamy opisowe podejście – Niemcy mówią o Fuβgängerfreundlichkeit czyli przyjazności dla pieszych, a Francuzi o accessibilité piétonne, czyli dostępności dla pieszych. Ale chyba walkability najlepiej oddaje to, o co chodzi.

O co więc chodzi? Okazuje się, że miasta, które są przyjazne dla pieszych, są lepsze do życia. Zachodzi w nich więcej interakcji społecznych, mamy więcej znajomych, co wpływa na zadowolenie z życia. Jednocześnie jest mniejsza anonimowość, bo wpadamy na znajomych na ulicy, częściej się spotykamy, to z kolei wpływa na mniejszą przestępczość. Oprócz tego ludzie są zdrowsi, bo chodzenie to aktywność fizyczna, o której nie trzeba pamiętać ani się zmuszać, wykonujemy ją przy okazji. Ulice przyjazne dla pieszych często stają się miejscami tętniącymi życiem, przyciągają ludzi, otwierane są kawiarnie i restauracje. Wystarczy spojrzeć jak ożyło krakowskie Podgórze i południowa część Kazimierza po zbudowaniu pieszej kładki Bernatka łączącej te dzielnice.

Wreszcie miasta przyjazne dla pieszych są bardziej eko, ludzie częściej chodzą, a samochodów używają do dalszych podróży. Zadowoleni są i piesi i kierowcy, ci drudzy rzadziej stoją w korkach. Zresztą to się zbiega z innym trendem, czyli ograniczaniem ruchu samochodowego w miastach. Okazuje się, że szersze ulice albo dodatkowe pasy ruchu powodują często większe korki, nie mówiąc o tym, że są wrogami ruchu pieszego. Są w ogóle takie serwisy jak Wolkonomics czy Rate my street, gdzie każdy może przyznać punkty i ocenić, jak bardzo przyjazna jest jego ulica. Ja np. wpisałem ul. Długa, Kraków i mogę ocenić tę ulicę pod kątem różnych kryteriów, m.in.: jak łatwo przechodzi się na drugą stronę, jaka jest szerokość chodnika, czystość czy dostępność dla niepełnosprawnych.

A czy wasze ulice są przyjazne dla pieszych? Jeśli średnio to bardzo polecam wamnową stronę http://walksteps.org, podpowiadającą co zrobić, by miasta były bardziej walkable. Poza wskazówkami podzielonymi na kategorie tematyczne są liczne case studies z różnych miast. Równolegle do uruchomienia strony wydano książkę pt. „Steps to a Walkable Community.  Guide for Citizens, Planners, and Engineers”, którą możecie pobrać poniżej.

steps-to-a-walkable-community-cover

 

To chyba obowiązkowa lektura dla wszystkich zarządzających miastami. Poza tym myślę sobie, że pierwsze polskie miasto, które wpisze w swoją strategię budowę ulic przyjaznych dla  pieszych, zyska duży rozgłoś i fajną, pozytywną promocję.

Autorem tekstu jest Rafał Sanecki. Tekst pochodzi ze strony internetowej www.miastamaniak.pl

Jeśli podoba Ci się ten artykuł i chcesz odwiedzać nas częściej, udostępnij go na Facebooku, skomentuj oraz polub nasz portal, by otrzymywać więcej treści, które mogą Cię zainteresować: