Wiadomości 2 listopada 2013, 16:22

Grodzka o taśmach prawdy w PO: Każdy kto bierze władzę, rozdaje funkcje

Anna Grodzka w audycji „Sterniczki” Pierwszego Programu Polskiego Radia skomentowała treść „taśm prawdy”, nagranych przy okazji wyborów do regionalnych władz PO. – Platforma jest partią władzy i przede wszystkim dba o władzę. Żeby utrzymać się przy władzy, rozdaje się funkcje. To nie jest nic nadzwyczajnego. Niestety, ten proceder trwa od dawna. Każdy kto bierze władzę, rozdaje funkcje. To jest wpisane w pewien sposób sprawowania władzy. Cały ten proceder trwa od wielu kadencji i niszczy klasę polityczną.

Anna Grodzka, fot. Boston9/Wikimedia

Anna Grodzka, fot. Boston9/Wikimedia

Grodzka nie widzi raczej możliwości rozpisania przedterminowych wyborów. – Platforma jest czymś takim szerokim, ale, tak naprawdę, nieproponującym niczego poza tym, żeby utrzymać się przy władzy. Ja myślę, że PO się połamie, ale nie do tego stopnia, żeby były wcześniejsze wybory. Platformie zależy na utrzymaniu się przy władzy i będzie to robić tak długo, jak to będzie możliwe – mówiła na antenie radiowej „Jedynki” posłanka Twojego Ruchu.

Podobnego zdania była prof. Monika Płatek z Uniwersytetu Warszawskiego. – To jest próba zażegnywania [wewnątrzpartyjnych] problemów poprzez niekierowanie się kompetencją i dobrem społeczeństwa, tylko prywatnymi interesami partii. Ta sytuacja pokazuje, że w tej partii są różne rozgrywki. A my, [jako społeczeństwo] dostajemy ludzi, którzy nie są kompetentni, tylko są wysyłani na te stanowiska, żeby zażegnać pewien problem. I nie chodzi o jedną pracę dla jednego człowieka, bo wtedy pewnie byśmy to udźwignęli jako podatnicy – mówiła w audycji Roberta Kowalskiego. – Jest 220 tys. ludzi w partii w kraju, który ma 37 milionów obywateli. To jest grupka ludzi, którzy mają niesamowitą władzę do wpływania na losy całego społeczeństwa – dodała.

Prof. Płatek, jako przykład takiego mechanizmu, wymieniła powołanie Jarosława Gowina na stanowisko ministra sprawiedliwości. – Patrz minister Gowin, którego skutki rządzenia odczuwamy cały czas. Reforma sądów, która całkowicie dezorganizuje pracę sądów i sprawia, że nie wiemy, czy wiele wyroków jest ważnych, czy nieważnych – mówiła znana karnistka z UW.

Innego zdania była Julia Pitera z PO, która w „Sterniczkach” podkreślała, że nepotyzm i brak etyki nie są zjawiskami właściwymi wyłącznie politykom. – Świat polityki nie jest wyabstrahowany ze świata w ogóle. My generalnie mamy problem z etyką w życiu publicznym. Kwestia plagiatu w nauce, nepotyzm, całe rodziny zatrudniane w instytutach naukowych. Dopóki nie będziemy mówić o skażeniu naszej mentalności i upadku etyki zawodowej, tak długo będziemy mieli ten problem – mówiła posłanka PO. – Dlatego zamiast napadać na polityków, warto żeby mówić, co mamy w mentalności po PRL-u i jakie jest przyzwolenie na tego typu praktyki w polskim życiu publicznym, naukowym – dodała.

Źródło: Polskie Radio

Jeśli podoba Ci się ten artykuł i chcesz odwiedzać nas częściej, udostępnij go na Facebooku, skomentuj oraz polub nasz portal, by otrzymywać więcej treści, które mogą Cię zainteresować: