Na luzie,Publicystyka 27 grudnia 2013, 19:46

Czy można ugotować jajko telefonem?

Gotowanie jajka na twardo telefonem zaczęło żyć własnym życiem. Media bezkrytycznie powielały żart, zjawisko zostało opisane m.in w rosyjskiej Komsomolskaja Prawda. Swoje dołożył youtube z dziesiątkami filmików, na których telefony rzekomo gotują jajka i przyrządzają popcorn. 

Jak ugotować jajko telefonem? Fot. cyclonebill/Wikimedia

Jak ugotować jajko telefonem? Fot. cyclonebill/Wikimedia

Jeśli mierzi cie włączona za ścianą ładowarka, a router wywołuje dreszcze, być może cierpisz na idiopatyczną nietolerancję pola elektromagnetycznego (EMF). Choroby tej nie roznoszą ani kleszcze ani szczury. Jej transmisja odbywa się poprzez lekturę mrocznej strony internetu. Cierpią na nią głównie otwarte umysły, poszukiwacze prawdy i rycerze sprawiedliwości (pewną wykładnie tego, jaki stan umysłu towarzyszy nadwrażliwości elektromagnetycznej, daje tegoroczne wystąpienie na Harmonii Kosmosu niejakiego Dionizego Pietronia). Parę badań obrało sobie za cel oszacowanie, jaki odsetek spośród nas boryka się z EMF. Były to głównie ankiety telefoniczne, przeprowadzane w latach 1997-2007 w kilku krajach (m.in. w Szwecji, Wielkiej Brytanii, Szwajcarii i USA). Okazuje się, że średnio od 3 do 5% ludzi, uskarża się na problemy zdrowotne, związane z obecnością w naszej przestrzeni linii wysokiego napięcia, nadajników telefonii komórkowej czy samych telefonów. Objawy działania promieniowania niejonizującego są dość mgliste: bóle głowy, bóle mięśni, zmęczenie, bezsenność, plus inne przypadłości, na które cierpi niemal każdy. O ile ból głowy na widok masztu radiowego, jest u takich osób jak najbardziej realny, o tyle żywimy wątpliwości co do natury tej reakcji.

W badaniach nad wpływem telefonu komórkowego na zdrowie można przebierać. Dla przykładu, samych badań oddziaływania pola elektromagnetycznego telefonu na aktywność elektryczną mózgu opublikowano ponad 50. Meta-analiza 24 badań jakie od 1999 opublikowana na temat niebezpieczeństwa pole elektromagnetycznego telefonów, niczego nie wykazała. Także zeszłoroczna meta-analiza 17 badań, pochylających się nad wpływem telefonii GSM na zdrowie, nie pokazała żadnych znaczących skutków, przynajmniej tych krótkotrwałych. Z racji tego, że telefony komórkowe są w powszechnym użytku stosunkowo od niedawna, na dzień dzisiejszy można jedynie powiedzieć, że używanie ich przez 10 lat nie powinno wpędzić nas w poważne choroby. Nie znaczy to jednak, że długotrwała ekspozycja na bardzo wysokie natężenia pola elektromagnetycznego, np z racji wykonywanego zawodu, nie niesie ze sobą skutków ubocznych. Najczęściej cytowanymi publikacjami tego zagadnienia, są meta-analizy Jamesa Rubina. W 2005 roku Rubin przejrzał 31 badań, dotyczących tego, czy osoby uważające się za wyjątkowo „elektro-magnetyczno-wrażliwych”, wyczuwają owe pole intensywniej niż osoby z grupy kontrolnej. Jak się słusznie domyślacie, osoby ciepiące na EMF nie potrafiły wyczuć nawet silnego pola elektromagnetycznego lepiej niż przeciętny Kowalki – a Kowalski nie wykrywa go praktycznie w ogóle. Dwa lata temu Rubin powtórzył swój przegląd, włączając do niego kolejnych 17 badań, jakie ukazały się na ten temat, od czasów ostatniej rewizji – z tym samym skutkiem.

Wracając na polskie podwórko. Zagadka. Co łączy miejscowości: Jazowsko, Miedźna, Złocieniec, Marysina, Lisi Ogona i Malikowo (poza ich przaśnymi nazwami)? Otóż, mieszkańcy tych wsi i osiedli należą do elitarnego grona ludzi, którzy w ostatnich latach walczyli z budową nadajnika sieci komórkowej. Lud ci u nas ciemny. Odpromiennik można kupić na allegro już za parę złotych (w postaci kryształu górskiego), ale z tego co widzę nie cieszą się zbytnią popularnością. Po co marnować parę złotych… skoro można zmarnować kilkadziesiąt?! Prawdziwą furorę robią dopiero odpromienniki po 70-150 zł, takie w postaci dysku. Tropiciele morderczych pól elektromagnetycznych w Polsce, szczególnie upodobali sobie „cieki wodne” i telefonię komórkową. Co ciekawe jeden z mitów, na których bazuje komórkofobia, wymyślili sami sceptycy! Jak wyśledził serwis snopes, historia gotowania jajka za pomocą telefonów komórkowych, liczy sobie 13 lat i pochodzi z artykułu „Weekend Eating: Mobile Cooking”. Jego autorzy wyśmiewają w nim lęki związane z nowymi technologiami, podając absurdalne przepisy na gotowanie przy pomocy radia i telefonu. Po pewnym czasie, gotowanie jajka na twardo telefonem zaczęło żyć własnym życiem. Media bezkrytycznie powielały żart, zjawisko zostało opisane m.in w rosyjskiej Komsomolskaja Prawda. Swoje dołożył youtube z dziesiątkami filmików, na których telefony rzekomo gotują jajka i przyrządzają popcorn. W rezultacie mamy powszechną wiedzę, iż telefon gotuje mózg.

Michał Łaszczyk

http://czajniczek-pana-russella.blogspot.com/

Jeśli podoba Ci się ten artykuł i chcesz odwiedzać nas częściej, udostępnij go na Facebooku, skomentuj oraz polub nasz portal, by otrzymywać więcej treści, które mogą Cię zainteresować: